Picos de Europa, 1-27 sierpień 2005

Dzień: [prolog] [I] [II] [III] [IV] [V] [VI] [VII] [VIII] [IX] [X] [XI] [XII] [XIII] [XIV] [XV] [XVI] [XVII] [XVIII] [XIX] [XX] [XXI] [XXII] [XXIII] [XXIV] [XXV] [XXVI] [XXVII] [epilog]

Dzień 3: HUY (Belgia) - czekanie 03/08/2005

Pan w hotelu okazał się strasznie miły i chyba poznał się na naszej sytuacji, ponieważ zadzwonił do mechanika, który miał nam pomóc. Niestety my o tym nie wiedzieli¶my i w tym czasie delektowali¶my się bagietk± z serkiem fromage nad brzegiem tamtejszej rzeki oraz kupowali¶my wiertła do rozwiercania ¶rub. Zwiedzanie miasta, szperanie w Carefour oraz zdobycie wszystkich mostów w mie¶cie. Po powrocie do hotelu umówili¶my się z mechanikiem przy samochodzie. Niestety nie pojawił się - może to i dobrze dla naszej kieszeni?!?

Wieczorem udali¶my się na zdjęcia nocne. Znamy już prawie każd± uliczkę tego miasteczka. Panie w sklepach u¶miechaj± się pod nosem jak widz± najtańszy chleb i piwo w koszyku, czasami co¶ słodkiego.

Jutro powinny być wszystkie czę¶ci i narzędzia. Kolacja to najtańsze spaghetti oraz ravioli w puszce - trochę się przypaliło, ale smakuje wy¶mienicie.

Postanowili¶my, że najlepiej przepchać samochód na drug± stronę dosyć ruchliwej drogi, gdyż tam będzie wygodnie naprawiać go, oraz będzie gdzie spać. Wybrali¶my moment, w którym kompletnie nic nie jechało od kilku minut i zaczynamy pchać, a tu czeka na nas niespodzianka. W momencie, gdy połowa samochodu była już na drodze zauważyli¶my jaki¶ samochód, więc wycof. Na nasze nieszczę¶cie był to radiowóz policyjny. Zaczynamy z nimi rozmawiać po angielsku i ku naszemu pechowi policjant, rewelacyjnym angielskim zagaduje do nas. TO JEST PECH!!! Nikt w tym kraju dotychczas spotkany nie mówił po angielsku a nam w takim momencie trafia się facet w radiowozie, który z angielskiego w szkole miał 5!!??

Niestety nici z wygodnego noclegu na trawce, nad brzegiem rzeki. ¦pimy na parkingu koło serwisu w samochodzie, w którym tak nie ma miejsca. Koło 2:00 w nocy nie wytrzymuje i rozkładam się koło samochodu. Budzę się, co jaki¶ czas, aby sprawdzić czy nie jedzie policja!!!

Rano próba odpalenia samochodu "na pych" - nici z tego, więc czekamy na Poltera.

Poprzedni dzień Następny dzień