Tatry Zachodnie, 10 - 12 VII 2009

Drugi weekend z rzędu udało się wybrać w Tatry (podziękowania dla Marcina, że wziął za mnie służbę w sobotę). Tym razem pojechaliśmy przez Bielsko - Białą, gdzie zwiedziliśmy rynek miasta oraz wystawę w muzeum (odsyłam do wcześniejszego wpisu).

Jak tydzień wcześniej nasza baza mieściła się u Mrowcowej. Reszta ekipy z TKTJ ze względu na brak miejsc na naszej bazie, spała u Styrczuli.

Plany na ten weekend były zgoła inne niż te, które udało się zrealizować. Wstępnie byłem umówiony z Qb'em i Filipem na wyjście do Śnieżnej Studni na eksplorację. Jednak po spotkaniu z Filipem doszedłem do wniosku, że ta akcja będzie zbyt długa i niedziela będzie dla mnie w plecy. Nie chcąc zostawiać Ewy i Sary samej, zmieniłem plany na wyjście taternicko - kursowe do jaskini Pod Wantą.

W sobotę udałem się z Januszem, Olą, Karolem, Marcinem, Tomkiem do jaskini. Tydzień temu miałem kryzys już przy Wodniściaku a teraz szło się dość dobrze i przyjemnie. Tempo też było dużo mniejsze niż tydzień wcześniej.

Ewa z Sarą miały plany pójścia do jaskini Mroźnej (tydzień wcześniej obiecaliśmy to Sarze), ale tuż przed wyjściem zadzwoniła Iwona, żeby poszły z nią i Zuzią na wycieczkę na polanę Huty. Gdyby było wiadomo, że tak długo zejdzie szykowanie Zuzi, zdążyłyby pójść do jaskini i wrócić. Niestety nie znamy przyszłości. Ten dzień spędziły więc w czwórkę tylko w Dolinie Lejowej.

W niedziele nasze kroki skierowaliśmy do Mroźnej, gdzie udało się zrobić kilka ciekawych zdjęć. Nie będę ukrywał, że w takim tramwaju nie szedłem jeszcze nigdy i zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia graniczyło z cudem. Nie przejmując się pokrzykiwaniami z tyłu zatrzymywaliśmy cały tramwaj i robiliśmy zdjęcia. Później mieliśmy udać się nad wywierzysko Olczyskie jako ostatnie w tegorocznym tripie po tatrzańskich wywierzyskach. Niestety brakło nam czasu i musieliśmy zacząć wracać do domu.

Wycieczkę do Wywierzyska Olczyskiego planujemy na początek sierpnia i wtedy opiszemy je wszystkie.

galeria

tekst i zdjęcia: Ewa i Michał Konarscy