![]() | ||||||||||
![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() | ![]() |
7. Explorers Festival '2005
Jak co roku jesienią odbywa się Explorers Festival w Łodzi. Od 7 lat goszczę na tej imprezie, dlaczego?? Bo warto. Nie jest to może impreza jaskiniowa, lecz na pewno extremalna. Każdy miłośnik sportów outdoorowo extremalnych znajdzie coś dla siebie: wspinaczka górska, alpejska, skałkowa, alpinizm, himalaizm, exploratorstwo, podróże, paragliding, basejumping, polarnicy,... Nie sposób wymienić wszystkich. W krótkim opisie tegorocznego festiwalu skupie się na częściach w których brałem udział. Głównie pojawiam się tam, ponieważ mam ochotę spotkać i porozmawiać ze sławami tego świata, oraz aby może znaleźć pomysł na nowy wyjazd. Uczestnictwo wiąże się dla mnie ze swojego rodzaju "ładowaniem swoich akumulatorów" emocjonalnych.
Oto relacje, prelekcje oraz filmy, które miałem okazję zobaczyć.

"Leo Houlding (Wlk. Brytania) Zaczął wspinać się w wieku dziesięciu lat tradycyjnymi drogami w Lake Distict, Peak District, Walii i Szkocji. W 1995 roku był już gotów szturmować najtrudniejsze drogi w kraju. W wieku piętnastu lat miał na swym koncie przejścia o trudności E7 6B, E8, czym wywołał zamieszanie i uznanie wśród najlepszych wspinaczy na świecie. W 1996 został Mistrzem Juniorów kraju we wspinaczce sportowej. Leo znany jest z tego, że często wybiera drogi, na które inni dobrzy wspinacze mogą w zasadzie tylko popatrzeć. Jego natura powoduje, że zdarza mu się wspinać w miejscach niedozwolonych, np. na wiaduktach, za co trafił kiedyś nawet do aresztu. W 1998 roku dokonał jednego z najwspanialszych przejść w historii wspinaczki wielkościanowej. Bez planów i wcześniejszych przygotowań ruszył wraz ze swoim przyjacielem Patchem na drogę El Nino na El Capitan w Yosemite. Leo obserwował braci Huberów, którzy właśnie po raz pierwszy w historii pokonywali ją w sposób klasyczny. Jego przejście tej drogi było drugim w historii i ugruntowało pozycję Leo wśród najwspanialszych wspinaczy świata. W 1999 roku wspina się na Madagaskarze, w Norwegii, Czechach, Kanadzie i Tajlandii., by potem powrócić w Yosemite. W tym czasie prowadził szereg fenomenalnych krańcowo ekstremalnych dróg. W 2002 roku dopada go w Patagonii poważna kontuzja prawej stopy. Rekonwalescencja trwa dłuższy czas. Dziś Leo ponownie wspina się i nawiązuje do swoich najwspanialszych osiągnięć. Właśnie w Patagonii na Fitzroyu."[*]
Opowieść młodego człowieka, Leo Houlding o wspinaczce, na FitzRoy w Patagonii. Dużo, ciągowe trudności, ciągłe skupienie się przez około 54 godziny na trasie base-base, robi ogromne wrażenie, zwłaszcza jeżeli dokonuje tego prawie 25 letni młodzieniec. Opowieść bardzo barwna ilustrowana rewelacyjnymi zdjęciami. Było naprawdę warto.

"Kurt Diemberger (Austria) Legendarny alpinista. Filmowiec. Jedyny żyjący wspinacz, który dokonał dwóch pierwszych wejść na ośmiotysięczniki Broad Peak w 1957 i Dhaulagiri w 1960 roku. Pionier i ojciec chrzestny wspinania się w stylu alpejskim w Himalajach - szybko i na lekko, z tzw. obozami wędrującymi. Był ostatnim człowiekiem, który widział pod szczytem Chogolisy żywego Hermana Buhla, znakomitość wspinaczki tamtych czasów, zanim spadł w przepaść. Z Julie Tullis stworzył świetny team realizujący filmy w górach najwyższych. Filmował na Evereście, Nanga Parbat i w Karakorum. W 1986 roku po tragedii pod K2, gdzie zginęła Julie, postanowił nie wracać już nigdy w góry najwyższe. Nadal jednak razem z córką filmuje w górach. Mieszka w Salzburgu i Bolonii."[*]
Co roku organizatorzy przygotowują gwóźdź programu, którym na tegorocznym festiwalu okazał się sam Kurt Diemberger - osoba o której każdy amator literatury czy historii górskiej słyszał. Pokaz zdjęć był bardzo udany. Prelekcja bardzo ciekawa i pouczająca. Przedstawiona została historii jego działalności górskiej oraz kontrast pomiędzy tym jak wyglądał himalaizm w latach 50 i jak wygląda teraz. Tragarze, bazy, ilość ludzi i śmieci, hałas i harmider, kultura można było zaobserwować zmiany jaki nastąpiły w przeciągu ostatniego stulecie. Czy aby na dobre??? Jednym z punktów prelekcji był też pokaz filmu zrealizowany przez Kurta i Julie o tragicznej historii wypraw z 1986 roku, gdzie K2 pochłonęła 13 istot w przeciągu niedługiego odcinka czasu. Z wielkim wyczuciem zrealizowany film pokazujący ostatnie momenty z życia himalaistów. Spotkanie z tak wielką osobą pozostanie w mojej pamięci. Na takich spotkaniach wypada bywać.

"Erhard Loretan (Szwajcaria) Pochodzi z Bulle w Szwajcarii. Przygodę z górami rozpoczął w wieku jedenastu lat. Jako trzynastolatek miał już za sobą poważną wspinaczkę w Alpach. Przez następne lata pokonywał wiele bardzo trudnych dróg, często samotnie, w Alpach Berneńskich, Walijskich, masywie Mont Blanc i Dolomitach. Swoją pierwszą ekspedycję poprowadził w 1980 roku w Andy. Od 1982 roku pojawia się w Himalajach. Wtedy po raz pierwszy wspina się na ośmiotysięcznik - Nangę Parbat. Jako trzeci alpinista w historii zdobywa Koronę Himalajów pokonując Kanczendżongę w 1995 roku. Najczęściej czyni to nowymi, nadzwyczaj trudnymi drogami w stylu alpejskim - na lekko, przy minimalnym wyposażeniu w sprzęt i żywność, bardzo szybko, bez tlenu. Styl w jakim to robi budzi powszechny szacunek środowiska, a wiele przejść zyskuje miano "nadzwyczajnych". Jego wkład w rozwój alpinizmu jest niepodważalny. Nigdy nie koncentruje się na tym, by wejść jedynie na szczyt. Najważniejszy jest zawsze dla niego wybór drogi, która tam prowadzi. Dlatego nie interesują go łatwe rozwiązania. Wspina się ocierając się o granice możliwości człowieka. Dziś zaliczany jest do legendarnych postaci światowego himalaizmu. Do najwspanialszych osiągnięć wspinaczkowych należą: trawers granią Annapurny, wejście i zejście północno-zachodnią ścianą Everestu w 43 godziny, niezwykle trudne wejście południowo-zachodnią ścianą na Cho Oyu w 27 godzin, pierwsze wejście, wspólnie z Wojtkiem Kurtyką, fantastyczną ekstremalną drogą na Trango Tower w Karakorum, pierwsze wejście liczącą 3000 metrów ekstremalną drogą na Mt. Epperly, czy zdobycie zimą 1986 roku w 19 dni trzydziestu ośmiu szczytów mierzących powyżej czterech tysięcy metrów wspólnie z Andre George'm, trudnymi północnymi ścianami."[*]
Wspinacz, stolarz, przewodnik górski, który bardzo często wspinał się z Wojtkiem Kurtyką. Strasznie skromny człowiek, pokazuje poprzez swoje dokonania, że góry to nie tylko wejścia. Nie narzuca nikomu swojego stylu, zdobywania szczytów nowymi bardzo extremalnymi, trudnymi drogami. Dla niego właśnie to jest najważniejsze. Prelekcja z rewelacyjnymi zdjęciami, ukazującymi nie historię zdobycia Korony Himalajów, lecz pokazująca filozofię, chęć do wspinania, w najróżniejszych zakątkach świata. W wolnych chwilach pracuje jako stolarz.

Wyczyn, o którym było bardzo głośno w prasie zagranicznej. Prelekcja dotycząca zdobycia dwóch biegunów w ciągu roku przez Marka Kamińskiego oraz Jaśka Melę wraz z obstawą Wojtka Ostrowskiego oraz Wojtka Moskala. Jasiek, uczeń II klasy liceum, uległ wypadkowi i stracił rękę i nogę. Pokazali całemu światu, że osoby niepełnosprawne są "pełnosprawne". Jest on najmłodszym zdobywcą obu biegunów w ciągu jednego roku. Głównym celem tego dokonania było przełamanie bariery w psychikach ludzkich, które najczęściej zsyłają osoby niepełnosprawne na drugi plan. Pokaz filmu o tym wyczynie, a później mnóstwo pytań do bohaterów o trudnościach wyprawy. Głównie pytania padały do najmłodszego uczestnika, który udzielał bardzo dojrzałych odpowiedzi jak na swój wiek. Warto było dowiedzieć się o tym wszystkim bezpośrednio od uczestników.
Było to spotkanie z wielkim polskim reżyserem, Krzysztofem Zanussim, na którym to pokazane zostały epizody górskie w jego filmach. Jest on znany z tego że w wielu filmach główne role grał Andrzej Zawada, a we wszystkich związanych z górami był jego głównym doradcą. Wycieczka historyczna w Tatry w latach 60. Ciekawe spostrzeżenie człowieka nie związanego bezpośrednio z górami z licznymi dowcipami. Było warto.

"Marko Prezelj (Słowenia) Z wykształcenia inżynier. Alpinista. Ratownik górski. Reprezentuje tzw. "starą szkołę alpinizmu". Tym, co stawia na pierwszym miejscu we wspinaczce jest styl w jakim pokonuje góry. To pozwala mu poznawać granice własnych możliwości, wzmacnia osobowość, kształtuje charakter, wyzwala najlepsze emocje i rozwija. Marko uważa, że takie doświadczenia są trudne, bo zawsze pada wtedy pytanie o zakres kompromisu jaki musimy przyjąć by przeżyć i osiągnąć cel jakim jest zdobycie góry, i jaką przyjdzie nam zapłacić za to cenę. Przygodę z górami zaczął w 1972 roku wspinając się ze swoim ojcem. Potem przyszła kolej na góry Słowenii, w których wytyczył szereg prestiżowych przejść. Organizował i brał udział w wielu wyprawach w różne rejony górskie na całym świecie. Wspinał się w Dolomitach, Alpach, Himalajach, Karakorum, górach Patagonii i Alaski, Yosemite wyznaczając wiele wspaniałych dróg o najwyższym stopniu trudności. Cho Oyu, Kanczendżonga Południowa, Marmolada, El Capitan, Croz Pillar, Grandes Jorasses, szereg szczytów w Karakorum o wysokości do prawie ośmiu tysięcy metrów, w Tybecie i górach Kanady pokonał nowymi drogami w alpejskim stylu, solo lub z partnerem, zimą i latem. Te znakomite osiągnięcia potwierdziły jego przynależność do grona najbardziej cenionych na świecie alpinistów wyznaczających najwyższy stopień trudności w górach wysokich . Ze szczególną przyjemnością fotografuje w górach. Uhonorowany we Francji nagrodą Złoty Czekan w 1991 roku."[*]
Extremalna osoba o extremalnych dokonaniach. Można powiedzieć, że podobnie jak Loretan wyznawca "pure styl" we wspinaniu i jakiejkolwiek działalności górskiej. Piękny pokaz zdjęć z najważniejszych dokonań Słoweńca. Bardzo ciekawe opowieści, anegdoty. Zobaczyliśmy chyba większość zakątków świata, gdzie znajdują się najtrudniejsze, najbardziej wymagające turnie. Pokazał również, że nie trzeba wyjeżdżać gdzieś daleko, bo nawet we własnym kraju można dokonać trudnych i ciekawych przejść. Opowieść o ścianach świata, była cały czas przeplatana drogami z jego rodzinnej Słowenii.

"Norman Kent (USA)Jest niezwykle cenionym operatorem filmowym, fotografikiem, dyrektorem zdjęć. Już w wieku czternastu lat podczas podróży do meksykańskiej dżungli w poszukiwaniu Indian Lacandon - potomków Majów, zdradził swoje zamiłowanie do fotografii. Mając dziewiętnaście lat zaczął uprawiać skydiving. Obie te dziedziny wyznaczyły jego drogę życiową, którą zaczął podążać. Norman pozostaje od wielu liderem w filmowaniu i fotografowaniu powietrznych akrobacji i działań, realizując ekscytujące ujęcia dla wytwórni filmowych, telewizji, firm reklamowych, oprawy wydarzeń sportowych i wydawnictw. Jest autorem zdjęć w znanych produkcjach hollywoodzkich takich jak np. Strefa zrzutu czy XXX. Wielokrotnie był uhonorowany prestiżowymi nagrodami, w tym pięciokrotnie Telly Awards i Clio - najbardziej prestiżową nagrodą - przyznawaną przez komercyjne stacje telewizyjne w USA. Filmował pierwszy udany przelot paralotnią nad Biegunem Północnym. Był odpowiedzialny za realizację i pokaz na żywo powietrznej części ceremonii otwarcia Olimpiady Zimowej w 1994 roku i Olimpiady Letniej w 1988 roku."[*]
Facet oddał w swoim życiu ponad 18500 z 18 kilowym kaskiem na głowie, ze sprzętem i "tylko" 18 razy używał zapasu. Jego opowieść głównie skupiała się na jego pracy a dokładniej mówiąc na technikach jakie wykorzystuje do robienia zdjęć i kręcenia filmów. Pokazał filozofię swojego życia, która pozwala mu pracować w takich warunkach. Początek spotkania może był trochę nudny z powodu tych jego statystyk, co on zrobił, czego nie zrobił, tłumaczenia detali sztuki itd. Na szczęście, w połowie spotkania, pokazał kilka filmów, które zrobiły ogromne wrażenie na widzach. Skupił się na uwypukleniu różnicy pomiędzy komercyjnym kręceniem ( filmy dla Hollywood, kicz, i tandeta) a kręceniem sztuki.
Film z bicia rekordu świata w zrobieniu figury diamentu złożonego ze 102 skoczków z rozłożonymi spadochronami, wywołał wielką owację. Opowiedział również o dokonanym projekcie nakręcenia filmu z uchwyceniem sokoła w momencie atakowania ofiary. Pokazał klip. Oj czegoś takiego jeszcze nikt na świecie nie dokonał. Prelekcja z pięknymi filmami o zdjęciami. Super. Polecam.
Można sobie zobaczyć krókie filmiki za free
Reżyser: Maria Blumencron, Richard Ladkani
Film nagrodzony na tegorocznym ArtShow. Opowiada o tybetańskich dzieciach. Rządy Chin doprowadziły do takiego stanu, że edukacja jest bardzo droga w Tybecie, gdyż łatwiej rządzić niewykształconym ludem, i dlatego nie ma możliwości, aby młodzi Tybetańczycy uczęszczali do szkół. Jedynym wyjściem jest nielegalne przekroczenie granicy tybetańsko - indyjskiej. Niestety jest ono możliwe tylko przez góry. Rodzice, bardzo kochający swoje dzieci, decydują się na taki krok w trosce o ich przyszłość. Wielokrotnie jest to ostatni moment, w którym widzą swoje pociechy po raz ostatni. Film opowiada historię takiej wędrówki kilku 5-10 latków. 12 dni w górach na wysokości powyżej 5000 metrów, kiepsko ubrani, małe ilości jedzenia. Wielokrotnie dochodzi do odmrożeń, lub okaleczenia ciała - wszystko w nadziei na możliwość zdobycia wiedzy. Film chwyta za serce, przełamuje kolejne bariery ludzkiej świadomości.
"Sandra Noel (Wlk. Brytania) Najwyższy szczyt świata od dawna skupiał na sobie uwagę i choć pod koniec dziewiętnastego wieku pojawiały się liczne wyprawy eksploracyjne, nie zbliżyły się nawet do niego. Dopiero w latach dwudziestych ubiegłego stulecia, dzięki m.in. jednej z najbardziej niezwykłych postaci tamtych czasów - kapitanowi Johnowi. B. Noelowi, podjęto kolejne próby dotarcia i zdobycia w końcu Everestu. W 1924 roku do podnóża góry dotarła wyprawa w skład której wchodzili m.in. George Mallory i Andrew Irvine. Ich zaginięcie na stokach góry do dziś wywołuje spory, gdy przychodzi odpowiedzieć na pytanie: czy zdobyli oni Everest? John Noel filmował i fotografował jej dramatyczny przebieg. Jego córka - Sandra Noel - podróżując po świecie przybliża i przypomina tamte szczególne czasy. W bieżącym roku brała udział w trekkingu, którego celem było dotarcie do bazy Everestu, w której osiemdziesiąt lat temu znalazł się jej ojciec."[*]
Stare zdjecia, barwna opowieśc.Nie lada gratka dla miłośników historii Everestu!!!
Film pokazujący 79 letniego paralotniarza. Robi wrażenie i przełamuje kolejne wrażeni. A co my będziemy robili w tym wieku???
"Kelly & Craig Perkins (USA) Pochodzi z Kalifornii. Wychowuje się w sercu Sierra Nevada Mountain Range. Gdy w 1992 roku wraca ze swoim mężem Craigiem z włóczęgi po Alpach Szwajcarskich, dopada ją nieuleczalna choroba serca. Jedynym ratunkiem jest przeszczep. W 1995 otrzymuje serce innego człowieka. To zupełna zmiana w jej życiu. Kelly rozpoczyna z mężem podróż, której celem jest pokonywanie trudnych dróg wspinaczkowych na całym świecie. Świat jest zszokowany gdy jako pierwsza wchodzi na Kilimandżaro, a w 2003 roku ze swoim mężem Craigiem zdobywa Matterhorn."[*]
Prelekcja bardzo medyczna, opowiadająca o przeszczepie serca, lecz przede wszystkim o tym jak trzeba korzystać z życia. Kobieta z nowym sercem wchodzi na Kilimandżaro, później zdobywa Matterhorn. Są to przecież wyzwania dal każdego z nas, ale z tą różnicą, że my jesteśmy 100 % zdrowi. Postawa godna podziwu - "carpe diem" to dewiza tego małżeństwa. Całość podobała mi się, lecz opowieść o "zdobyciu" ściany El Capitan to trochę jak dla mnie przesada. Małżeństwo wspięło się po założonych przez specjalny team wspinaczy poręczówkach. Rozumiem, że dla kobiety z nie swoim sercem przemałpowanie prawie kilometra pionu, w pięknej scenerii Yosemite, jest to ogromny wyczyn. Niestety jak dla mnie nie ma to nic wspólnego z pokonaniem ściany El Capitan. Lecz warto było być na tym spotkaniu, aby zarazić się optymizmem życia.
"Marek Arcimowicz (Polska) Architekt z wykształcenia. Od 10 lat fotografuje zawodowo. Górom i fotografii zawdzięcza to co jest dla niego bardzo ważne w życiu - kochającą rodzinę i ciekawą pracę. Przez wiele lat łączył funkcję fotografika "od zadań specjalnych", testera i projektanta sprzętu dla jednej ze znanych polskich firm outdoorowych. Pracował dla liczących się klientów i największych agencji reklamowych w Polsce i zagranicą. Z aparatem "zaliczył" wszystkie strefy klimatyczne. Już jako 23-latek był najmłodszym białym przewodnikiem w Nepalu. W Azji spędził w sumie kilka lat życia. W roku 2000 rozpoczął współpracę z polską edycją magazynu National Geographic, gdzie opublikował trzy duże materiały. Brał udział w zbiorowej wystawie "Oczami Fotografów NG". Dwukrotny laureat I-szej nagrody Biennale Fotografii Górskiej. Poza tym publikował m.in. w Newsweeku, Przekroju, Formie, Gazecie Wyborczej, Focusie i innych znanych periodykach Z żoną i dwuletnim synem mieszka w Karkonoszach."[*]
Pokaz był bardzo przyjemny mówiący o imprezie organizowanej w Nepalu przez Gerrego Moffata. Nazywa się to Kayak Rodeo, czyli kolesie na kajakach wpływają na bystrze i próbują jak najdłużej się na nim utrzymać. Impreza ściąga ludzi z całego świata, lecz najważniejsze nagrody, najbardziej cenne otrzymują Nepalczycy. Bardzo ciekawe zdjęcia, lecz bardzo krótki pokaz.
Za rok na pewno znowu się tam pojawię. Impreza ma niesamowity klimat. Można spotkać największe sławy sportów extremalnych, oraz zobaczyć to czego może samemu nie będzie dane. Zachęcam wszystkich za rok. Aha IMPREZA JEST CAŁKOWICIE ZA DARMO.
[*] - opisy gości festiwalu zaczerpnięte z festiwalowej strony
Łukasz (Kęda) Kędzierski